11.06 18:00 - TYCZKA NA WYSPIE
12.06 17:00 - MEMORIAŁ I. SZEWIŃSKIEJ





  • logo2
  • logo4
A+ A A-

Konferencja prasowa - podsumowanie

Kilka minut po godzinie 16:00 rozpoczęła się konferencja prasowa przed 1. Memoriałem Ireny Szewińskiej, w której udział wzięły gwiazdy polskiej lekkiej atletyki – biegająca 400m Justyna Święty-Ersetic, średniodystansowcy Marcin Lewandowski i Adam Kszczot, kulomiot Konrad Bukowiecki oraz młociarz Paweł Fajdek. Na wstępie głos zabrał dyrektor memoriału Krzysztof Wolsztyński. „Dzięki pani Irenie Szewińskiej mogliśmy organizować niesamowite zawody w Bydgoszczy i właśnie dziś i jutro uczcimy jej pamięć. To właśnie tutaj Irena Szewińska pobiła rekord świata w biegu na 400m w 1976 roku.” – rozpoczął Wolsztyński.

Właśnie od wspomnień zaczęliśmy rozmowy z zawodnikami, którzy bardzo pozytywnie wypowiadali się o zmarłej w zeszłym roku Irenie Szewińskiej. „Wywołała wiele pozytywnych emocji, rozpropagowała lekką atletykę na cały świat. Pamiętam jej słowa, gdy powiedziała mi, że cieszy z moich wyników oraz liczy, ze będę biegać coraz szybciej. Ze stadionu Zawiszy mam ostatnie zdjęcie z panią Ireną, więc liczę, że ten Memoriał będzie pięknym dowodem wdzięczności dla mistrzyni olimpijskiej.” – opowiedziała Justyna Święty-Ersetic, podwójna mistrzyni Europy z Berlina. Następnie głos zabrali panowie, którzy także opowiedzieli o swoich relacjach z panią Ireną. Ciekawą historię przytoczył Konrad Bukowiecki. „Kiedy mając 17 lat zdobyłem złoty medal mistrzostw świata juniorów w amerykańskim Eugene pani Irena wręczała mi medal i razem odśpiewaliśmy hymn. Podobnie było na igrzyskach olimpijskich młodzieży w chińskim Nankin. Zapamiętałem panią Irenę jako osobę bardzo uśmiechniętą.” – wspominał wicemistrz Europy w pchnięciu kulą z Berlina. Takie same sytuacje spotkały wicemistrza Europy z Berlina w pchnięciu kulą. „Ja również pamiętam panią Irenę z dekoracji przy wielu mistrzostwach, więc moje wspomnienia są bardzo pozytywne.” – komentował Paweł Fajdek. Trochę inaczej Irenę Szewińską zapamiętał Adam Kszczot, który zwrócił uwagę na zupełnie inną cechę tej wyjątkowej osoby. „Pani Irena była świetną osobą, pamiętam, że jej wypowiedzi cechowały się szczerością, były prosto z serca. Dobrze, że mamy Memoriał Ireny Szewińskiej, dzięki któremu będziemy pamiętać o mistrzyni.” – oznajmił Kszczot. Jednym z rywali Kszczota będzie Marcin Lewandowski, który wskazał kolejny punkt potwierdzający wybitność Ireny Szewińskiej. „Zdecydowałem się przyjechać tutaj, aby wziąć udział w święcie Ireny Szewińskiej pomimo tego, ze dzień po memoriale chcę spróbować pobić rekord Polski na milę w Oslo. Pani Irena była wielką osobą, jej działania pozwoliły na rozwój lekkiej atletyki w naszym kraju, dzięki czemu zdobywamy teraz mnóstwo medali na różnych mistrzostwach.” – podsumował Lewandowski.

Druga konferencji skupiła się na tematyce sportowej, a zawodnicy opowiedzieli o swoich celach na 1. Memoriał Ireny Szewińskiej. Nie mogło zabraknąć pytania o panujące upały. „Lubię biegać jak jest ciepło, więc mi pogoda nie przeszkadza. Spróbuję powalczyć o rekord mityngu, zobaczymy co da się zrobić. Na pewno rywalki nie odpuszczą, więc walka na dystansie jednego okrążenia będzie bardzo ciekawa.” – zapowiedziała Justyna Święty-Ersetic. W konkursie pchnięcia kulą zobaczymy będącego w dobrej formie Konrada Bukowieckiego. „Zapowiada się wysoki poziom konkursu, ponieważ wystartuje sześciu zawodników z wynikiem powyżej 21 metrów w tym sezonie. Z pewnością mocnym konkurentem będzie Michał Haratyk, ale ja powalczę o jak najdalszą odległość.” – zapewnił Bukowiecki. Jedną z konkurencji technicznych będzie rzut młotem mężczyzn, który zaliczany będzie do elitarnego cyklu IAAF World Hammer Throw Challenge. „Ostatni raz rzucałem w Bydgoszczy kilka lat temu, więc cieszę się, że wracam na zawody do tego miasta. Będzie całkiem fajne widowisko na stadionie Zawiszy, zrobię wszystko, aby wygrać i ten pierwszy Hammer Throw Challenge zapisać na swoje konto. Warunki są trudne ze względu na temperaturę, ale czego nie robi się dla kibiców, zrobimy show!” – powiedział Fajdek. Fani lekkiej atletyki nie mieli okazji zobaczyć w sezonie halowym Adama Kszczota, który uznał, że priorytetem jest rywalizacja na otwartym stadionie. „Mój sezon rozpoczął się inaczej, bo nie startowałem w hali. Zrezygnował z niej, aby lepiej przygotować się do sezonu letniego. Starty przed polską publicznością są wyjątkowe, więc pokażmy jak możemy organizować wielkie zawody oraz wspominać znanych ludzi.” – oznajmił Kszczot. Jego rywalem w 1. Memoriale Ireny Szewińskiej będzie wspomniany Marcin Lewandowski, który w ciągu dwóch dni zaliczy dwa mityngi. „Nigdy nie startuję na pół gwiazdka, więc zrobię co mogę, aby wygrać. Tym bardziej, że będę miał wsparcie swojej publiczności. Jest to specyficzny sezon ze względu na mistrzostwa świata, które są w październiku, ale razem z Adamem damy z siebie maksa.” – podkreślił zawodnik CWZS Zawiszy Bydgoszcz.

 

Mateusz Bosiacki

 

 

 



Top

Copyright © 2010-2013 KPZLA |